Dlaczego kochamy Paryż???

Udostępnij na:


Paryż, to międzynarodowa stolica kultury i sztuki, miasto, o którym marzy wielu. Metropolia słynie ze wspaniałych zabytków, jak Luwr, Katedra Notre – Dame czy Wieża Eiffla. W paryskiej Operze odbywają się najpiękniejsze przedstawienia, koncerty czy rewie. Haussmanowska architektura, okryła miasto sławą na cały świat, piękne bulwary, wspaniałe kamienice, czy okoliczne parki, to jego atuty turystyczne. Jednak po ostatnich wydarzeniach, wiele osób zrezygnowało z wyjazdu do Paryża. Stolica uważana jest za niebezpieczną i ryzykowną. Dlatego dziś, postaram się przekonać Was, dlaczego mimo wiszącego nad nami zagrożenia, jakim może być kolejny atak terrorystyczny, warto odwiedzić stolicę. Dlaczego, my jej mieszkańcy, tak bardzo ją cenimy i kochamy.
1 Paryż jest miastem, o normalnych rozmiarach, i w przeciwieństwie do innych międzynarodowych metropolii, nie zajmuje wielkiej powierzchni. Tak naprawdę, to po stolicy można bez problemu przemieszczać się na własnych nogach, od Luku Triumfalnego do Placu Madeleine, to tylko 20 minut marszu, z Placu Concorde do Saint Germain, dotrzecie w niecałe 30 minut. A aby przejść miasto z północy na południe, lub wschodu na zachód, powinno Wam wystarczyć mniej więcej 1,5 do 2 godzin. Paryż jest mniejszy od Londynu, od Madrytu czy Warszawy. Dzięki temu można po nim swobodnie spacerować, lub przemieszczać się, bardzo modnym ostatnio, rowerem miejskim. Oprócz kilku wielkich bulwarów (czytaj maksymalnie dwa pasy w każdą stronę) większość ulic, posiada rozmiary standardowe. Miasto nie jest poprzecinane, autostradami, trasami szybkiego ruchu, mostami czy innymi udogodnieniami dla samochodów, jak Tokyo lub Los Angeles. Paryż to stolica pieszych, którzy mają pierwszeństwo, zawsze i wszędzie, i którzy nigdy nie dostaną mandatu za przejście na czerwonym świetle.


2 Francja kocha gastronomię i sztukę kulinarną, a Paryż, cóż to raj dla łakomczuchów. Znajdziecie tu ponad pięć tysięcy lokali, w których można coś skonsumować. Stolica posiada restauracje na każdą kieszeń, od malutkich, i tanich knajpek, po znane lokale, z gwiazdkami Michelin. Konsumując obiad w Paryżu, możecie skosztować nie tylko lokalnej kuchni regionalnej, ale również przysmaków z całego kraju, kontynentu, a nawet świata. Każda francuska prowincja, ma tutaj swoich przedstawicieli, więc można się zajadać daniami rodem z Alzacji, Korsyki czy Burgundii. Ale również bez problemu znajdziecie knajpkę, w której można zjeść dania z Argentyny, Korei, Nepalu czy Australii. To również w Paryżu, skosztujecie najwspanialszych słodkości i delicji, o jakich można pomarzyć. Ladurée, Fauchan, Dalloyau, Pierre Herrmé czy Lenotre to niektóre cukiernie z prestiżowej listy, znanej na całym świecie, w których można kupić przepyszne, miniaturowe tarty, makaroniki, czy eklerki. To w właśnie w Paryżu, dostaniecie na lokalnych targach, wszystkie sery i wina pochodzące z czterech stron Francji. Paryż to międzynarodowa stolica wykwintności i smaku!



3 Paryż, to również różnorodność dzielnic. Stolica, dzieli się na XX obszarów, ułożonych wokół Sekwany. Mówiąc o Paryżu, zawsze precyzujemy, czy mieszkamy na prawym (północ) czy na lewym (południe) brzegu, oraz w której dzielnicy, i przy której stacji metra, znajduje się nasze mieszkanie. Wynika to z tego, iż każdy dystrykt miasta jest inny od pozostałych. Mamy więc, biznesową okolicę, szklanych wieżowców, i pracujących w nich krawaciarzy, znanej pod nazwą La Défense. W trzynastej dzielnicy, znajduje się prawdziwe China Town, podobne do tego z Nowego Jorku czy Londynu, w którym przeważają imigranci z Kambodży, Chin, czy Wietnamu. Również na południu, usytułowana jest niezwykle znana Dzielnica Łacińska, przyciągająca artystów, malarzy i pisarzy z całego świata, ale również ubogich studentów, kupujących książki u bukinistów. Na prawym brzegu, znajduje się osiemnastka, w której spotkać można mieszkańców miasta, pochodzących z Czarnego Lądu, nadal kultywujących swoje tradycje. Jednak tuż obok, znajduje się Sacre Coeur i Dzielnica Montmartre, uważana, za jedną z najbardziej romantycznych w stolicy. Należy oczywiście wspomnieć również, o wielokulturowym Marais, dzielnicy tuż nad Sekwaną, w której obok siebie, po sąsiedzku, zamieszkują ortodoksyjni Żydzi, i wyzwoleni homoseksualiści. Paryż jest stolicą, w której każda dzielnica jest inna, i ma do zaoferowania coś wyjątkowego.


4. Paryż jest miastem, gdzie można być sobą, prawdziwym sobą. Nikt, nie będzie Cię bacznie obserwował, ze względu na kolor skóry, strój czy fryzurę. Możesz być młodą, elegancką kobietą, starszą ekstrawagancką damą, mnichem buddyjskim czy Marsjaninem, i będziesz się tu czuł, jak we własnym domu. Nikt nie będzie oceniał twojego wyglądu czy zachowania, jeśli oczywiście nie będziesz nim uprzykrzał życia innym.  Masz prawo do własnych, liberalnych opinii, i głośnego wygłaszania ich, a nawet oficjalnego manifestowania. We wtorek odbędzie się marsz pro małżeństwa homoseksualne, w czwartek marsz anty małżeństwa homoseksualne, a w sobotę i tak wszyscy będą pili czerwone wino w tej samej paryskiej knajpie.




5. Jak na zakupy, to do Paryża. To nie Amerykanie wynaleźli centra handlowe, to właśnie Paryżanie, byli ich prekursorami. Najpierw powstały kryte pasaże, następnie Bon Marche, Printemps i Galeries LaFayette. Dziś sklepy te są sławne na cały świat, i przyciągają pod swój dach, miliony turystów rocznie. Ale nie jest to spowodowany wyłącznie chęcią wydawania pieniędzy. Paryskie galerie handlowe, liczące sobie, okrągły wiek, to również przyjemność dla duszy i oka. Mogą się pochwalić nietuzinkową architekturą i niemal bajecznymi wnętrzami. Mają również tarasy widokowe, znajdujące się na ostatnim piętrze, skąd rozciąga się niezwykła panorama stolicy. Jak wydawać pieniądze, to tylko w Paryżu.


6. W Paryżu zawsze coś się dzieje. To miasto nigdy nie śpi, można utknąć w niebotycznym korku samochodowym, w samym centrum miasta o drugiej w nocy, i absolutnie nikogo to nie zdziwi. W stolicy prezentowane są największe wydarzenia kulturalne, wspaniałe wystawy, popularne przedstawienia teatralne czy koncerty z udziałem wielkich, międzynarodowych gwiazd. To również, tutaj, na małych, kameralnych scenach, odkrywane są młode talenty, które następnie podbijają Francję i Europę. W stolicy funkcjonuje niebotyczna ilość klubów, barów i innych knajpek, w których zawsze jest tłoczno, mimo nadzwyczaj wygórowanych cen. W tym mieście, zawsze jest tłoczno, nawet po za godzinami szczytu. I mimo, nie zawsze korzystnej pogody, mieszkańcy kochają robić wszystko na zewnątrz. Paryż, to miasto świateł, które nigdy nie gasną.



7. Mieszkając w Paryżu, lub przyjeżdżając tu tylko na chwilę, można zamieszkać w najprzeróżniejszych i najbardziej oryginalnych miejscach, jakie tylko możecie sobie wyobrazić. Dawne domy publiczne czy łaźnie, przerobione na hotele, to tutaj standard. Podczas pobytu w stolicy, można zamieszkać na statku przycumowanym do brzegu Sekwany, w studiu fotograficznym, czy w galerii sztuki. W Paryżu można skorzystać z hotelu będącego kiedyś basenem miejskim, szpitalem publicznym, a nawet więzieniem regionalnym! Ale nawet najbardziej standardowe lokum będzie świetne, tylko dlatego, że znajduje się właśnie w Paryżu.


8. Przebywając w stolicy turystycznie czy mieszkając tutaj, jesteśmy przekonani, że spędzenie miło czasu, wiele kosztuje. Nic bardziej mylnego. W stolicy, jest organizowanych mnóstwo różnego rodzaju eventów, które absolutnie nic nie kosztują. Koncerty uliczne, wystawy sztuki czy fotografii, czy zakupy bez pieniędzy, to tylko nieliczne atrakcje. Jeśli dobrze poszukacie, i wystarczająco zorientujecie się w temacie, to zwrócicie uwagę na fakt, że przynajmniej jeden dzień w miesiącu, gwarantuje wstęp bezpłatny do niemal wszystkich muzeów państwowych. W Paryżu, można również całkowicie bezpłatnie korzystać z bibliotek, mediatek a nawet archiwów miejskich. Można iść do kina, za połowę ceny, napić się drinka, który nie kosztuje pół wypłaty, i zjeść kolacje, niebiorąca kredytu w banku. Trzeba tylko wiedzieć gdzie i kiedy miasto oferuje tego typu okazje.


9. Paryżanie, uważani za aroganckich, bezczelnych i nieuprzejmych, potrafią jednak zadziwić. Na pierwszy „rzut oka” wydają się niezwykle pretensjonalni, jednak poznając ich bliżej okazuje się, że potrafią być mili i uprzejmi.  Paryżanie kochają „la belle vie” – piękne życie. Uwielbiają poranna kawę w pobliskiej kawiarence, obiad na tarasie małej knajpki, i kolacje w towarzystwie przyjaciół. Paryżanie kochają się spotykać, i bardzo często wychodzą na miasto, celebrując każde, nawet najmniejsze wydarzenie. Mimo iż, wydają się tak inni i odlegli od siebie, potrafią się jednoczyć, i działać błyskawicznie. Uśmiechają się częściej, niż nam się wydaje, i mimo potocznej opinii, niechętnych do pomocy, udzielą Wam porady, jeśli zdanie zaczniecie od „Bonjour” Bo Paryżanie są tak naprawdę cool….

10. Tarasy, paryskie tarasy. To właśnie dlatego, kochamy Paryż tak bardzo. Za jego nietypowe, niepowtarzalne i wszędobylskie tarasy. Te kilka malutkich stolików, ściśniętych obok siebie, na środku chodnika, uniemożliwiających przejście i ludzie siedzący przy nich, bez względu na porę roku, na temperaturę, czy na pogodę. Paryski taras, to kwintesencja paryskiej egzystencji. Paryskie tarasy, są jedyne, wyjątkowe i wspaniałe. Latem pijemy dla ochłody Perrier z lodem i cytryną, zimą gorącą herbatę od Mariage Frere, rano kawę z mlekiem, a wieczorem czerwone wino. Na paryskich tarasach, spotykamy się w gronie przyjaciół, śmiejemy się wygłupiamy. Przy stolikach konsumujemy sałatki i stek z frytkami, podczas gdy przechodnie, zaglądają nam do talerzy. Na paryskich tarasach, czujemy, że życie jest piękne i takie paryskie….


Paryż nie jest przereklamowany, nie jest absolutnie. Prawdziwi mieszkańcy miasta, znają go nie tylko z amerykańskich filmów, i przewodników turystycznych. Paryżanie znają stolicę od podszewki, zupełnie inną, niż tą która jest dostępna szerokiej publiczności. Dlatego też nie uważają miasta za przereklamowane. Jeśli przyjedziecie tutaj, i będzie zwracać uwagę, na przykry zapach metra, na psie kupy na chodnikach, ogólny brud, i niekończące się kolejki pod muzeami, to na pewno będziecie rozczarowani. Jeśli jednak zdecydujecie poznać inny Paryż, ten widziany przez nasz pryzmat, gdzie metro jest szybkie i sprawne, gdzie chodniki są wszędzie, gdzie na ulicy znajdują się kosze na śmieci służące segregacji, ten gdzie można zobaczyć największych twórców i mistrzów wszechczasów, pod jednym dachem, to na pewno pokochacie Paryż.

KONKURS


A teraz uwaga! Specjalnie dla Was ogłaszam konkurs. Do wygrania moje książka z dedykacją.
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu/emailowo odpowiedzieć na pytanie:



A WY? DLACZEGO KOCHACIE PARYZ?


Konkurs trwa do końca przyszłego tygodnia, czyli do niedzieli 5 grudnia 2015 roku. Rozstrzygnięcie nastąpi tydzień później.A książka zostanie wysłana przed Świętami Bożego Narodzenia, na wskazany adres, zarówno w Polsce jak i we Francji. Miłej zabawy!


Comments 24
  • Paulino, Paryz na zawsze pozostanie w moim sercu, poniewaz wlasnie z nim zwiazane sa najpiekniejsze wydarzenia w moim zyciu. To wlasnie tutaj moj ukochany poprosil mnie o reke.

    Po kolacji, spacerowalismy oboje zachwycajac sie urokiem uliczek na Montmartre gdy nagle w jego reku pojawilo sie male pudeleczko z pierscionkiem:-)

    Dwa lata po slubie postanowilismy spedzic walentynki w Paryzu. Nie czulam sie w tym momencie bardzo dobrze. Lot byl dosyc trudny, nie bylam w dobrej forej formie: oslabienie, mdlosci. I w przeddzien powrotu do Polski dowiedzielismy sie, ze zostaniemy rodzicami! Tak wiec Paryz stanowi czesc naszej historii. Teraz nie mozemy sie doczekac, by znowu wyjechac tam z synkiem. Za kazdym razem, gdy widzimy Paryz w telewizji w naszych oczach blyszcza gwiazdy, przypominamy sobie wszystkie cudowne momenty spedzone w tej stolicy:-) – emailem, nadesłała Asia

  • Dzięki Twojej książce pokochałam Paryż na nowo, dzięki niej moja podróż do Paryża, którą planuje na 40 urodziny 08.06.2016 będzie bardziej fascynująca i odkrywcza. Chce to miasto poczuć na własnej skórze, spacerować, podziwiać i po raz pierwszy w życiu nigdzie się nie spieszyć. To jest samotna podróż moich marzeń i snów, gdy ktoś pyta dlaczego chce jechać do Paryża? odpowiadam, że Paryż mnie wzywa…. czeka na mnie, chce mi pokazać jakim jest pięknym miastem skrywanych tajemnic już odkrytych i czekających do odkrycia. Po prostu chciałabym tę podróż odbyć z Twoim przewodnikiem "Mój Paryż, moja miłość" moja i Twoja. Dziękuję Kasia

  • Kocham Paryż, bo kocham moja mamę. Przyjechała do Polski za swoją miłością i musiała zostawić to co kochała najbardziej – Paryż. Do dzisiaj słysząc marsylianke obie
    placzemy. To tam w wieku lat 7 w 1983 roku pierwszy raz jadłam lody Melba, których smak
    czuję do dzisiaj. To tam się pierwszy raz
    zakochałam mając lat 14. Paryż jest we mnie od zawsze niestety ja jestem….. tutaj.

  • Kocham Paryż od pewnego letniego dnia kiedy to na moim balkonie w Łodzi nie wiedzieć czemu zaczęłam czytać pożółkły egzemplarz Damy Kameliowej.Natychmiast chciałam pochodzić alejkami Lasku Bulońskiego i odszukać grób na cmentarzu Montmartre.Gare du Nord powitał mnie strajkiem pracowników metra wyszłam na gwarną ulicę i poczułam dreszcz , fascynacje , oczarowanie jestem u siebie tak pomyslałam . Minęło 8 lat wracam tak często jak mogę czasami na 3 dni zeby złapać oddech , czasami 2 tygodnie jak mam okazję pokazywać chętnym Paryż moimi oczami. Kocham odgłosy tego miasta od dźwięku pędzących Pompier komunikatów w metrze , odgłosów zachwyconych ludzi którzy czekają na Trocadero na rozbłysk mojej ukochanej wiezy. Kocham za to ze mnie zadziwia zakamarkami pełnymi tajemnic ,że odkrywam miejsca nie tak oczywiste dla turystów .Kocham że mnie zainspirował do pisania mojego własnego przewodnika .Kocham za deszcz który lśni na bruku Montmartre jak srebro rozsypane pod stopami , za kolor nieba nad Polami Marsowymi, za atmosferę Bercy, za mosty , za tarasy na dachach , za wystawy w witrynach sklepów , za makaroniki i inne słodkości , za uśmiech mijanych przechodniów za Merci i Bonjour .Kocham za moją tęsknotę kiedy wracam do mojego miasta do Łodzi zamykam oczy i czuję wiatr ten z ogrodów Tuileries , za juz trudną do zliczenia kolekcje książek z Paryżem w tytule z obrazkiem wiezy na okładce , Kocham za oczekiwanie ze za chwile znów pojadę i zachwycę zakocham zaczaruje od nowa. I kocham za was blogerki ze moge być bliżej mojego Paryza waszymi oczami. Będę na początku lutego do zobaczenia bisous ania z łodzi

  • Kocham Paryż za niespotykaną nigdzie indziej magię. Była tam tylko dwa razy, ale za każdym razem zapominałam o wszystkich smutkach i byłam po prostu najszczęśliwszą osobą na świecie! 😀 Mam 17 lat i moim największym marzeniem jest zamieszkać w tym najcudowniejszym mieście na świecie. Nawet ostatnie wydarzenia nie potrafią mnie odstraszyć od podróży do Paryża i mam zamiar znowu tam zagościć we wrześniu 🙂
    Ogromne wrażenie wywiera na mnie architektura Paryża. Te cudowne zabytki i budynki są jak magnes 😛
    Może to nie jest oczywiste dla wszystkich, ale kocham Paryż też za to, że wystawiane są tam les comedies musicale <3 Kiedy je oglądam, nie mogę wyjść z podziwu, że ktoś potrafi zrobić coś tak magicznego i niespotykanego. Jestem naprawdę wielką fanką musicali 🙂

  • Pozwoliłam sobie odpisać do Pani na zadane pytanie :dlaczego kocham Paryż?

    W związku ,że jestem fanką Francji ( niespełnione marzenia studiowania romanistyki ) śledzę blogi związane z tym krajem i czytam również Pani bloga ,który jest bardzo interesujący .
    Paryża nie zwiedzałam, miałam w planach wyjazd w przyszłym roku jako prezent urodzinowy… ,ale niestety zrezygnowałam z powodu tych tragicznych wydarzeń .
    Jak tu nie można pokochać Paryża…czytając i oglądając zdjęcia Paryża na blogach ,nie mogę wyjść z podziwu jaka to urokliwa metropolia pełna szyku i elegancji mająca tyle zabytków do zwiedzania. Zachwycają mnie te ogródki kawiarniane .Chciałabym kiedyś przejść uliczkami Paryża i poczuć ten klimat…
    Może kiedyś spełni się marzenie…mam taką nadzieję.
    Podziwiam Panią i cale społeczeństwo francuskie i trzymam mocno kciuki ,żeby Paryż znów stał się bezpiecznym miastem .

    Pozdrawiam Panią ,życzę miłej niedzieli. – Hala40, nadesłane emailem

  • Kocham Paryż za to, że początkowo był jednym z moich punktów na trasie wycieczki po Europie, a ostatecznie stał się dla mnie drugim domem. Z resztą tak jak dla wielu Polek, które zamieszkały tu podobnie jak ja ze względu na swoja miłość życia J Całe wyobrażenie o tym tętniącym życiem mieście przedstawiane w książkach, telewizji, relacjach internetowych stało się rzeczywistością. Każdego dnia spacerując uroczymi uliczkami, jeżdżąc zatłoczonym metrem czuje się jak typowa francuska. Wyobrażam sobie, że jestem projektantką mody albo modelką spieszącą się na kolejny Fashion Week lub malarką zmierzająca w kierunku Dzielnicy Łacińskiej, która w tym pośpiechu i tak ma zawsze czas, żeby wstąpić na pachnącego croissanta i kawę. Dlatego myślę, że książka „Mój Paryż, Moja miłość” Pani autorstwa pozwoli mi wyobraźnią wcielić się w kolejne postacie, gdyż nawet sam tytuł jest jak najbardziej trafny, jeżeli chodzi o moja osobę. – Joanna – nadesłane mailem

  • Za co kocham Paryż?
    Za te kawiarenki , za architekturę ( bardzo mi przypomina Szczecin i Wrocław ) , za zabytki , słodycze , sprzedawców książek na mostach czy ogólnie za ten cały nastrój który panuje w Paryzu. To sie czuje.
    Książka musi być cudowna ( słyszę o niej same dobre słowa )
    Pozdrawiam
    Szkoda tylko ze od francuzow z otocżenia słyszę ze Paryż nie jest wcale fajny i temu podobne rzeczy. No ale to mi sie ma podobać nie im. 😉 – Sylwia, nadesłane mailem

  • Do Paryża przyjechałam 10 lat temu,będąc już pełnoletnia (bo nie można powiedzieć że już dorosła)kobieta. Przyjechałam do mamy,która mieszkała tu już wtedy 14 lat (wyjechała kiedy byłam 4-letnim dzieckiem). Chciałam poznać ja i jej życie, nowego partnera i zobaczyć to wszystko o czym tyle opowiadała przez telefon i to co oglądałam w albumach,które mi przysłała.
    Początek był trudny jako że pochodzę z małego miasteczka na Dolnym Śląsku to z czym się tu spotkałam przerosło mnie;chciałam wracać do siebie do mojego małego mieszkania do przyjaciół do moich miejsc. Wtedy mama postanowiła że pokaże mi Paryż od tak zwanej kuchni. Zabierają mnie do swoich prac,pokazała jak się tu żyje. Z dnia na dzień zaczynała puszczać mnie na coraz głębsza wodę. Jedna praca,druga-wkoncu zmierzenia się z językiem francuskim (nie chciała być więcej tlumaczem). Było ciężko ale dziś wiem że było warto. Z zakompleksionej dziewczyny stałam się odważna pewna siebie kobieta. Poznałam swoje wartości i słabości. Dziś jestem szczęśliwa żoną (męża poznalam w Paryżu) i mama dwójki wspaniałych dzieci.
    Dlatego kocham Paryż że dzięki temu że się tu znalazłam jestem tym kim jestem, z ludźmi którzy kochają mnie za to jaką jestem a nie za to co mam. Za to mogę być tu szczęśliwa pomimo wszystko. – Emilia – nadesłane mailem

  • A ja kocham Paryż za radość życia, za pozytywną energię jaką daje swoim mieszkańcom, za solidarność, no i za teatry, w których znalazłam swoje miejsce.

  • Kocham Paryż za jego aurę. Zawsze kiedy o Nim pomyślę przypominam sobie zapach świeżo palonej kawy i chrupiących croissantow. Widzę uśmiech sprzedawcy, który zachwala swoje owoce na targu, szczęśliwą staruszke karmiąca gołębie. Czuję woń perfum eleganckiej kobiety która przechodzi obok. Wszystkie proste rzeczy stają się magiczne i wyjątkowe.

  • Zgadzam się z Tobą Paulino, ze wszystkimi punktami, które wypisałaś. Nic dodać, nic ująć. Ja kocham Paryż i cieszę się, że tutaj mieszkam. Mam nadzieję, że jak najdłużej. Nie można się tutaj nudzić.

  • A ja kocham Paryż za to że po prostu jest taki jaki jest. Piękny, kolorowy, radosny, uprzejmy, za jego inność niż polska małomiasteczkowość, za tolerancję i empatię, za różnorodność i urok taki jaki rzadko się spotyka , bez względu na porę roku i wszystko dookoła. Za to , że potrafi zadziwić i oczarować ale i niejednokrotnie wkurzyć tak , że człowiek na niego klnie, za brak udogodnień .Ale jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny , więc trudno go nie kochać. Paryż to jak przystojny, seksowny mężczyzna, który swoim urokiem potrafi oczarować każdą kobietę.Paryż kocham ponieważ……i …..pomimo.

  • Po tym poście jeszcze bardziej chciałabym tam wrócić!

  • Nigdy nie byłam w Paryżu fizycznie, ale mentalnie, w marzeniach i oglądając zdjęcia lub filmy z tym miastem, już tak. Czuję się artystą, mimo iż nie mam na swoim koncie sukcesów, w tym finansowych. Wielu mistrzów malarstwa, rysunku, ilustracji (m.in. Monet,Manet, Modigiliani,Mucha) i projektantów mody (ukochany C.Dior) zylo i tworzyło w Paryżu. Chciałabym kiedyś szwędać się ich ścieżkami. To byłoby inspirujące i bardzo emocjonalne. Niedawno słuchałam audiobooka książki Słonecznik – bohaterem był m.in. van Gogh wspominający to miasto. Paryż zawsze był spragniony piękna, jak więc mogłabym nie zakochac się w nim? 🙂 Uwielbiam miejsca które mają duszę, siedzenia, na których siedzieli ludzie, szyby przez które patrzyli, lubie miejsca gdzie można dotknąć zobaczyć prawdziy kunszt, gdzie meble są z wysłużonego drewna, a nie sklejki lub plastiku, gdzie powietrze naładowane jest twórcza i pozytywna energią, sprawiającą że ludzie się uśmiechają i im się chce zyc. Myślę ze Paryż taki jest, i ze coraz mniej takich miejsc na swiecie bedzie. Kiedyś Kraków uważałam za taki Paryż, nasz, polski, ale to się zmieniło niestety. Oby Paryż wiecznie był doceniany za to co w nim najpiekniejsze i oby to zarażało innych 🙂 Dodam jeszcze, że z tego co słyszę i czytam o paryżanach nawet negatywnego nie sprawia ze czuję do nich niechęć. Przeciwnie odnosze wrazenie ze sa ludzmi dumnymi. A to wg mnie zaleta nie wada. Szanują swoje zalety, wartosc, doceniaja, a to jest piekne! Choć podejrzewam ze czulabym sie oniesmielona wobec osob wyglaszajacych wlasne opinie na kazdy temat, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia 🙂 No i ta nonszalancja! To jest cudne jak niektorzy ludzie posiadaja w sobie klase, mogą ubrać suknie za setki stysięcy euro lub zwykłaą koszulę i wyglądaja tak samo pięknie. To jest chyba jakiś gen dawnej 😉 Bardzo lubię przeglądać modę z ulicy Paryża i oglądać filmy, których akcja toczy się w tym miescie. Bardzo lubię filmy francuskie, są całkiem inne od amerykańskich. Codzienność nabiera tam natualności i jednocześnie uroku.

  • Kocham Paryż, bo jest dla mnie sercem Europy, które może bić w każdym z nas – sądzę, że to miasto ma wyjątkowo gościnny charakter, jest w nim miejsce dla każdego, kto szuka schronienia, lepszego życia lub chce przeżyć niesamowitą przygodę. Pasjonuje mnie inność, wielość kultur, to jak mnóstwa rzeczy możemy nauczyć się od kogoś, kto urodził się w innym kraju i ma za sobą zupełnie inną historią, niż nasza. W Paryżu to wszystko się łączy i przeplata, uważam, że daje to niesamowitą hybrydę nie tylko w życiu społecznym, ale i kulturowym, każda z kultur wnosi coś od siebie!

  • Ja Paryża JESZCZE nie kocham, ale właśnie zamówiłam sobie Twoją książkę by to zmienić 😉

  • W Paryżu zakochałam się od pierwszego wejrzenia i kocham go niezmiennie do dziś. Kiedy zobaczyłam go ustrojonego w wiosenne kwiaty, tonącego w kwietniowym słońcu, swoją innością powalił mnie na kolana.Pokochałam go już wtedy, gdy z otwartą buzią patrzyłam przez okna kluczącego jego ulicami autokaru.Gdy 16 lat temu zobaczyłam go po raz pierwszy wiedziałam , że jest to miłość i fascynacja , która będzie już trwała na zawsze. Przez wszystkie te lata w dalszym ciągu ekscytuje mnie tak samo kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy. Zachwyca mnie swoją różnorodnością i bohemą, jak również kolorami i innością , swoim życiem i gwarem, jego serce bije przez 24 godziny na dobę , bo Paryż chyba nigdy nie zasypia. 🙂 Jest wyjątkowy i niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Nie można go porównywać z innymi miastami, bo on żyje własnym życiem, któremu ton, styl i tempo nadają jego mieszkańcy.Dla mnie Paryż jest sercem Europy i cieszę się , że mogę się z nim spotykać co jakiś czas, przeżywając za każdym razem te spotkania tak samo, a on za każdym razem będzie zaskakiwał mnie czymś nowym i niepowtarzalnym.Dlatego wiem , że zawsze będę kochać Paryż 🙂

  • Kocham Paryż za poranny rytuał picia café au lait oraz za wyrozumiałość Paryżan. Kiedy rozmawiam po francusku z błędami, Francuzi starają się mnie zrozumieć, nawet jeśli moja wymowa daleko odbiega od perfekcyjnego mówienia w ich ojczystym języku. Również kocham Paryż za to, że będąc na jednym z wielu tarasów widokowych w tym mieście możemy mieć na wyciągnięcie ręki całą panoramę Paryża. Kocham Paryżanin za ich solidarność w niełatwych dla nich chwilach. Potwierdzają to ostatnie wydarzenia. Wspólne śpiewanie „Marsylianki” połączyło ludzi na całym świecie. Kocham Paryż za La Fête de la Musique odbywające się każdego roku. Muzyka wydobywa się z różnych zakątków ulic i zakamarków. Możemy wtedy poznać różne rodzaje muzyki, nawet takich, o których nie mieliśmy pojęcia. Kocham Paryżan za ich naturalność oraz swobodę wyrażania siebie poprzez słowo oraz swój styl ubierania.

  • Hi! Kupilam Twoja ksiazke w Empiku w Gdansku 2 tyg. temu! Wspaniala juz prosze o druga czesc! Bardzo fajnie sie czyta, swietne ciekawostki! W tym roku pierwszy raz bylam w Paryzu! Kocham!!!

  • Może zacznę troszkę inaczej od innych, ponieważ nigdy nie byłam w Paryżu. Od zawsze kocham język francuski, muzykę, kulturę. Moim marzeniem jest, aby w końcu zwiedzić to miasto, które znam z książek, opowieści, z filmów. Na początku roku poznałam Francuza, dzięki któremu jestem bliżej Francji. Chciałabym poznawać coraz bardziej ten kraj. Ciągnie mnie tam niezwykła siła. Kiedy widzę książkę zatytułowaną "Mój Paryż, moja miłość", czuję, że chcę mieć ją w moich rękach, schować się w sam kącik mojego mieszkania i czytać, czytać, czytać. Zbliżyłoby mnie to jeszcze bardziej do miasta moich marzeń. Byłabym prze szczęśliwa, gdybym ją wygrała 🙂
    Pozdrawiam,
    Magda O.

  • Kocham Paryz calkowicie niechcacy – przyjechalam do tego miasta bedac na Erasmusie na polnocy Francji, z zalozeniem, ze skoro jestem w tym kraju, to odhacze ta nieszczesna stolice milosci z ta jej przereklamowana wieza, denerwujacym jezykiem i wszechobecymi korkami… Zdanie zmienilam jakos tak 20 minut po przyjezdzie; zrozumialam, skad te ochy i achy nad Paryzem 🙂 Kocham Paryz za radosc z odnalezienia McDonalda w centrum jakiejs snobistycznej dzielnicy, pytanie kasjera, czy na pewno chcemy 15 a nie 5 cheesburgerow, kocham go za Sacre Coeur, za 'la belle vie', za to, ze to co napisalas o Paryzanach jest tak bardzo prawdziwe……. Doszlo do tego, ze brak polskich znakow w mojej wypowiedzi moge wytlumaczyc poglebiaja sie fascynacja francuszczyzna… piszac to na francuskiej klawiaturze z Bordeaux – wrocilam, chyba na dobre.
    natalialuczaj@gmail.com

  • ja kocham za to, że miałam okazję przeżyć tam swoją małą przygodę ;p w zabawny sposób zgubiłam swoją grupę, z którą zwiedzałam to miasto, a dodatkowo rozładował mi się telefon:) nie znałam adresu swojego hoteliku i nie miałam żadnych pieniędzy w portfelu. no cóż, musiałam sobie radzić, aby odszukać grupę:) kocham też za to, że miałam dużo okazji to śmiania się i czułam się tam szczęśliwa , mimo, że spędziłam t am tylko 5 dni.

  • Kocham Paryż za to, że podczas mojej pierwszej wizyty w wieku 27 lat mnie nie rozczarował (a założę się, że pierwszy raz pomyślałam, że fajnie by było odwiedzić to miasto zdarzył się jakieś 15 lat wcześniej… długo czekałam!) . Oczekiwałam po tym mieście naprawdę wiele, otrzymałam jeszcze więcej! Pojechałam tam z pozytywnym nastawieniem, ale myśląc także: "no dobrze, zobaczymy jaki jest ten Paryż naprawdę i czy nie jest przereklamowany!", miasto zachwyciło mnie swoją różnorodnością, kosmopolityzmem, ale także faktem iż prawie na każdym kroku mogłam oddychać historią – na krótko przed wyjazdem przeczytałam książkę "Paryż" Edwarda Rutherfurda, która oprócz bycia powieścią opisuje także historię Paryża na przestrzeni ostatniego tysiąclecia (prawie! Bardzo polecam książkę!), miałam więc wszystko na świeżo! Gdy moja wizyta się kończyła, pomyślałam sobie, że muszę wrócić. I na pewno wrócę!

Dodaj komentarz