Od dziurawej żyrafy do ikony Francji – La Tour Eiffel

Udostępnij na:

 

Wieża Eiffela to jeden z największych i najbardziej popularnych symboli Paryża. Dziś, cały świat zachwyca się tym okazałym monumentem, a Paryżanie są z niego wyjątkowo dumni. Jednak początki Wieży w stolicy Francji, były dość trudne. Jej budowa rozpoczęła się w lipcu 1887 roku,  i trwała niespełna 21 miesięcy. Inauguracja nowoczesnej konstrukcji nazywanej początkowo „Wieżą 300 metrów” odbyła się 31 marca 1889 roku. Wieża była główną atrakcją wystawy Exposition Universelle de Paris, która odbyła się w 1889. Przy jej budowie pracowało 50 inżynierów i ponad 300 robotników. Jeszcze przed budową, wzbudzała ogromne kontrowersje. Nazywana wielką, żelazną i dziurawą żyrafą, stała się ofiarą ostrej krytyki ze strony ówczesnej inteligencji. Charles Garnier (architekt paryskiej Opery) nie przejawiał większego entuzjazmu związanego z jej powstaniem. Przeciwnikami jej konstrukcji byli również popularni pisarze jak Emile Zola i Guy de Maupassant. Mimo tego, początkowo nielubiana wieża, ostatecznie przypadła mieszkańcom stolicy do gustu, a z czasem stała się nawet symbolem Francji.

Dziś pragnę Wam przybliżyć ten niesamowity zabytek, przedstawiając Wam kilka ciekawostek na jego temat. Informacji, których nie znajdziecie w popularnych przewodnikach turystycznych.

 

TourEiffel04
Konstrukcja Wieży Eiffla – źródło internet

 

Mająca 324 metry wysokości Wieża Eiffela jest najwyższym budynkiem w całej Francji. Żelazna konstrukcja waży ponad 7300 ton, a z dodatkami (kable, windy, sklepy, restauracje) 10100 ton! Prawie 16 ton jej wagi, to farba, którą Wieża została pokryta już 18 razy. Dziś zachwyca nas stonowanym kolorem brązu, jednak kilka dekad życia, i fanaberie artystyczne sprawiły, że prezentowała się również w czerwieni, błękicie, a nawet żółci!

W nocy magiczna wieża zachwyca nas swoim romantycznym oświetleniem, do którego potrzeba aż 20 000 tysięcy żarówek (oczywiście energooszczędnych) Nie wszystkie z nich są zapalane, część żarówek jest wykorzystywana, podczas szczególnych wydarzeń, jak Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, lub tych mniej sympatycznych, którymi były zamachy terrorystyczne. Wtedy Wieża Eiffela przyjmuje barwy flag narodowych, nawet najbardziej odległych zakątków świata. W latach 1925-1934 francuska marka Citroen, wykupiła sobie reklamę na wieży, składającą się z 250 000 żarówek (raczej nie energooszczędnych) i aż 600 km kabla. Na szczęście, aktualni zarządcy miasta, dbają o wizerunek paryskiej ikony, więc reklama McDonald’s jej nie grozi.

wieżaeifflawpolskich barwach
Wieża Eiffla w polskich barwach – źródło internet

Wieża Eiffla, stała się niezwykle popularna i rozpoznawalna na całym świecie. Stała się obok Luwru, Katedry Notre Dame i Disneylandu, najczęściej odwiedzanym miejscem w Paryżu, ale łapie się również w światowych czołówkach. Jako ikona Francji i Paryża, na równi z torebkami Chanel i Louis Vuitton, została również wielokrotnie skopiowana. Nieoficjalnie podaję się ponad 30 kopii paryskiej wieży. Oczywiście, kilka z nich znalazło się  w Chinach. Najpopularniejsza to ponad 100 metrowa “Eiffel Tower of Window of the World” w metropolii Shenzen ( byłam I widziałam, prawdziwa wieża w miniaturce!) Kolejne falsyfikaty można obejrzeć w Stanach. Najpopularniejszym jest wersja w Las Vegas. Japończycy nie pozostali w tyle i z miłości (lub zazdrości) postawili sobie swoją własną w Tokio, nazywaną Tokyo Tower, która od oryginału różni się tylko kolorem (jest biało- czerwona, jak japońska flaga)

wieżawshenzen
Kopia Wieży Eiffla w Shenzen – źródło internet

Posiadająca aż 1665 schodów wieża, jest idealnym wyzwaniem dla sportowców.  Na początku XX wieku, magazyn sportowy „Le Sport” zorganizował pierwszy w historii bieg po schodach, na wieżę. Główną nagrodę, w postaci roweru marki Peugeot wygrał Monsieur Forestier, który wbiegł na drugie piętro w 3 minuty i 12 sekund. W listopadzie 2015 roku, 25 letni Anglik, James Kingston, wspiął się na wieżę (oczywiście nielegalnie) bez żadnych zabezpieczeń. O jego przedsięwzięciu usłyszał cały świat, gdyż ów młodzieniec swój wyczyn nagrał na GoPro i opublikował.

 

Nie wiem jak Wy, ale ja preferuję wygodniejszą wersję zwiedzania Wieży, czyli windę.  Jej awarie zdarzają się bardzo rzadko, a do najgłośniejszych należy ta z okresu Drugiej Wojny Światowej, gdy Niemcy zdobyli Paryż. Adolf Hitler, zapragnął wjechać na wieżę, by móc podziwiać przepiękną panoramę miasta. Jednak paryżanie, pokrzyżowali mu plany, i w dniu pierwszej wizyty, poprzecinali wszystkie kable w obu windach. Hitler i jego świta, musieli się więc wspiąć po schodach. Jak widać dla mieszkańców Paryżan, każdy, nawet najmniejszy głos sprzeciwu jest ważny.

Na Wieży Eiffla znajdują się również dwie prestiżowe i gastronomiczne restauracje, o których już wspominałam. (również w książce „Mój Paryż…”) Le Jules Verne, słynie nie tylko ze wspaniałych i wyszukanych posiłków. Pracownicy restauracji, zapewniają, że co wieczór przynajmniej dwie pary, zaręczają się w tym szczególnym lokalu, oczywiście przy aplauzie pozostałych gości.

Na wieży można, więc zjeść posiłek, kupić pamiątkę, ale również wysłać list, gdyż, jako jedyny paryski zabytek, posiada swój własny odział pocztowy. Więc wymówka, że nie wysłaliście kartki do babci, z powodu braku znaczka, tym razem nie przejdzie.

 

I to już chyba wszystko z ciekawostek, które przychodzą mi do głowy.  Jeśli będziecie w Paryżu, i zdecydujecie się na wjazd na wieżę, to koniecznie kupcie bilety przez internet. Unikniecie wtedy ogromnej kolejki do kas. I darujcie sobie wycieczkę w deszczowy i pochmurny dzień, bo nie będziecie mieli przyjemności obejrzenia panoramy miasta.

 

A tu znajdziecie wszelkie informacje praktyczne : http://www.toureiffel.paris/

Miłego dnia!

Comments 1
  • Uwielbiam Twoje posty o Paryżu. Szkoda, że tak rzadko piszesz.

Dodaj komentarz